Mia­łam kie­dyś przy­ja­cie­la, któ­ry mawiał do mnie: Anuś, puść tę ska­łę. Kie­dy wpa­dłam na pomysł bie­ga­nia z tre­ne­rem, cho­dzi­ło mi głów­nie o to, że sama się na tym nie znam, a truch­ta­jąc sobie według wła­sne­go pomy­słu nie robię szcze­gól­nych postę­pów. Poza tym, lubię mieć plan i stra­te­gię dzia­ła­nia, a przy moich pro­ble­mach ze zdro­wiem war­to też…sobie pomóc, raczej niż jesz­cze… Czytaj dalej
3 lata temu, kie­dy zaczy­na­łam ukła­dać sobie w gło­wie to całe zmie­nia­nie nie wie­dzia­łam dokład­nie co i jak zro­bię. Ale wie­dzia­łam jed­no – że nie chcę już wal­czyć. Mia­łam za sobą kil­ka napraw­dę trud­nych lat. Nie­ła­twych prze­żyć. Wal­ki o róż­ne rze­czy i z róż­ny­mi rze­cza­mi, wyda­rze­nia­mi, czy ludź­mi. Czu­łam się coraz gorzej, zarów­no psy­chicz­nie, jak i fizycz­nie i…ciągle rosłam. Cią­gle… Czytaj dalej
Poni­żej znaj­dzie­cie krót­ki repor­taż na temat mojej zmia­ny i roz­mo­wę na żywo w stu­diu Dzień dobry TVN. Choć cykl Odważ(e)ni jest dedy­ko­wa­ny odchu­dza­niu, a czas był moc­no ogra­ni­czo­ny, to myślę, że uda­ło mi się prze­my­cić w nim tro­chę moje­go podej­ścia do tema­tu – czy­li nie wal­ki ze sobą, a pra­cy dla sie­bie, dla wła­sne­go zdro­wia i dobre­go samo­po­czu­cia. Czytaj dalej
To był mój debiut na tra­sie 10km. Choć wszy­scy dooko­ła śmia­li się z moich obaw, bo w koń­cu mam za sobą pół­ma­ra­ton, to nie­słusz­nie. 10km to inny bieg. Bie­gnie się go szyb­ciej, momen­ta­mi do gra­nic wła­snych moż­li­wo­ści. Jest cięż­ko. I mnie było dziś cięż­ko. W zasa­dzie to mam wra­że­nie, że wszyst­ko co mogło, poszło źle. Od momen­tu kie­dy się rano… Czytaj dalej

Motywacja

Kiedy burzę mury

21 kwietnia 2015
Przez ileś lat wie­le rze­czy było dla mnie nie­do­stęp­nych. Zjeż­dżal­nie na base­nach, par­ki lino­we, bie­ga­nie, tenis, rower i cała masa innych. Czę­ścio­wo – obiek­tyw­nie, po pro­stu nie dała­bym rady z nich korzy­stać. A czę­ścio­wo dla­te­go, że wstyd przed ewen­tu­al­nym ośmie­sze­niem się był sil­niej­szy. Jakoś w lutym w par­ku na Żoli­bo­rzu bie­głam spraw­dzian na 5km. Myśla­łam, że to on będzie głów­nym… Czytaj dalej
Reje­stru­jąc się na Bieg na Piąt­kę, towa­rzy­szą­cy 36. Mara­to­no­wi War­szaw­skie­mu napraw­dę nie pla­no­wa­łam tego, co mia­ło wyda­rzyć się póź­niej. Myśla­łam tak – nigdzie mi się nie spie­szy. Bie­gam sła­bo, ale po pro­stu chcę bie­gać. Nie­waż­ne co. Więc 2014r. – bieg na 5km. 2015r. – bie­gi na 10km. 2016r – pierw­szy pół­ma­ra­ton. I w koń­cu 2017r. – mara­ton, jeśli się uda.… Czytaj dalej
Kie­dy trzy lata temu zaczy­na­łam moją dro­gę do zmian, cho­dzi­łam na coty­go­dnio­we spo­tka­nia w gru­pie osób z podob­ny­mi do moich pro­ble­ma­mi. Na począt­ku szcze­rze tych spo­tkań nie­na­wi­dzi­łam. Bałam się mówić wśród ludzi, cięż­ko było przy­znać się do róż­nych sła­bo­ści, jak tu się prze­bić, czy niko­mu nie prze­szka­dzam, czy nie mówię za mało, a czy nie za dużo, czy mnie nie… Czytaj dalej


Doing things changes things.