19:30

24 stycznia 2016 | 11 komentarzy


Kie­dy robi się ciem­no, zaczy­nam spo­glą­dać na zega­rek, by spraw­dzić, czy nie zbli­ża się 19:30. O 19:30 badam Bibe­ro­wi poziom cukru, poda­ję insu­li­nę i inne, licz­ne, leki. Tyle że dziś już tego nie zro­bię. Obie­ca­łam mu, że już wystar­cz...
Czytaj dalej


Powinieneś? (NIEmotywacja)

10 stycznia 2016 | 3 komentarze


Mamy poło­wę stycz­nia. Więk­szość z nas zro­bi­ła pew­nie jakieś posta­no­wie­nia, pod­ję­ła decy­zje. Część zaczę­ła sta­wiać kolej­ne kro­ki w kie­run­ku zre­ali­zo­wa­nia swo­ich pomy­słów, część upa­dła po dwóch dniach, czy tygo­dniu, jesz­cze i...
Czytaj dalej


To, czego boimy się najbardziej, j...

31 grudnia 2015 | 2 komentarze


Ej ludzie! Już nie mogę czy­tać o posta­no­wie­niach, że bez sen­su, że eeee tam — lubię cza­sem zro­bić coś wywro­to­we­go i zro­bi­łam – ja swo­ich dotrzy­ma­łam! To prze­cież pla­ny, wystar­czy zro­bić je świa­do­mie, no kur­czę, chce się cze­goś,...
Czytaj dalej


Love actually is all around

20 grudnia 2015 | 1 komentarz


Czy kojarzycie pierwszą scenę z filmu Love Actually (To właśnie miłość)? Tę, w której oglądamy ludzi witających się ze sobą w strefie przylotów na lotnisku, a narrator wypowiada słowa, które cytuję powyżej? Jeśli nie – obejrzyjcie ją TU. Bo o niej bę...
Czytaj dalej


Nie żałuję

5 grudnia 2015 | 6 komentarzy


Cią­gle ktoś pyta mnie o to, czy żału­ję. Że nie zaczę­łam wcze­śniej, że zaczę­łam tak póź­no, że może stra­ci­łam ileś tam lat… Odpo­wiedź jest zawsze ta sama i brzmi: nie. I nie uwa­żam, abym cokol­wiek stra­ci­ła....
Czytaj dalej


Chciałabym, ale

29 listopada 2015 | 2 komentarze


Lubię pisać i lubię sło­wa. Sło­wa mają moc. Wypo­wia­da­my ich dzien­nie tysią­ce, zazwy­czaj za bar­dzo się nad tym nie zasta­na­wia­jąc. Ja mam teraz kil­ka takich, któ­re zwra­ca­ją moją szcze­gól­ną uwa­gę. Teraz. Kie­dyś też o tym nie myśla­łam...
Czytaj dalej


Pamiątki

9 listopada 2015 | 6 komentarzy


Było let­nie popo­łu­dnie, jed­no z tych naj­go­ręt­szych w sierp­niu, kie­dy upał dawał się wszyst­kim we zna­ki. Ludzie cho­dzi­li uli­ca­mi trzy­ma­jąc w dło­niach mro­żo­ne her­ba­ty, cole i inne wymyśl­ne napo­je z tej, czy innej mod­nej kawiar­...
Czytaj dalej


Wszystko się zmienia

7 września 2015 | Brak komentarzy


Mogła­bym powie­dzieć, że ten pół­ma­ra­ton nie ma w moim przy­pad­ku żad­nej histo­rii. Nie wal­czy­łam o czas, bie­głam na luzie i bez żad­nych ocze­ki­wań. Celem było głów­nie spraw­dze­nie jak mój orga­nizm docho­dzi do sie­bie po cho­ro­bie, ant...
Czytaj dalej




Doing things changes things.