Kilometry

Wszystko się zmienia

7 września 2015
Mogła­bym powie­dzieć, że ten pół­ma­ra­ton nie ma w moim przy­pad­ku żad­nej histo­rii. Nie wal­czy­łam o czas, bie­głam na luzie i bez żad­ny­ch ocze­ki­wań. Celem było głów­nie spraw­dze­nie jak mój orga­ni­zm docho­dzi do sie­bie po cho­ro­bie, anty­bio­ty­ka­ch i czy może­my wra­cać już do moc­ny­ch, przed­ma­ra­toń­ski­ch tre­nin­gów. To takie tro­chę balan­so­wa­nie i szu­ka­nie zło­te­go środ­ka – z jed­nej stro­ny wie­my, że orga­ni­zm… Czytaj dalej

Motywacja

Droga czy cel?

17 sierpnia 2015
W pod­sta­wów­ce zawsze przy­no­si­łam do domu świa­dec­two z czer­wo­nym paskiem, a z powo­du dosko­na­ły­ch wyni­ków w nauce nie koń­czy­łam dru­giej kla­sy. Zda­łam egza­min i od razu prze­nie­sio­no mnie do kla­sy trze­ciej. Wal­czy­łam do upa­dłe­go o każ­dą oce­nę, z każ­de­go przed­mio­tu, nawet jeże­li zupeł­nie mnie nie inte­re­so­wał. W szó­stej kla­sie z dumą poka­za­łam ojcu świa­dec­two ze śred­nią 5,4 i usły­sza­łam: a… Czytaj dalej

Kilometry

Granice

10 sierpnia 2015
Poni­żej może­cie prze­czy­tać mój wpis z face­bo­oka z 10. sierp­nia 2012. Jak wie­cie aktu­al­nie przy­go­to­wu­ję się do swo­je­go mara­toń­skie­go debiu­tu. Minę­ły dokład­nie 3 lata odkąd napi­sa­łam, że „z takim krę­go­słu­pem to się nie nabie­gam”. I, jak widać, bar­dzo się myli­łam.         Pamię­tam, jak 1,5 roku temu usi­ło­wa­łam na siłow­ni pora­dzić sobie z małą, 10kg sztan­gą. Waży­łam ponad… Czytaj dalej
Mia­łam kie­dyś przy­ja­cie­la, któ­ry mawiał do mnie: Anuś, puść tę ska­łę. Kie­dy wpa­dłam na pomy­sł bie­ga­nia z tre­ne­rem, cho­dzi­ło mi głów­nie o to, że sama się na tym nie znam, a truch­ta­jąc sobie według wła­sne­go pomy­słu nie robię szcze­gól­ny­ch postę­pów. Poza tym, lubię mieć plan i stra­te­gię dzia­ła­nia, a przy moich pro­ble­ma­ch ze zdro­wiem war­to też…sobie pomóc, raczej niż jesz­cze… Czytaj dalej
Pod­czas jed­ne­go z bie­gów zetknę­łam się z dwo­ma, bar­dzo odle­gły­mi od sie­bie świa­ta­mi. Na naj­krót­szej tra­sie star­to­wa­li nie tyl­ko doro­śli, ale tak­że dzie­ci. Na star­cie peł­no było poubie­ra­ny­ch w kolo­ro­we, spor­to­we wdzian­ka mło­dy­ch adep­tów bie­ga­nia. Świet­ny widok. Bie­gną razem z rodzi­ca­mi poko­nu­jąc kolej­ne gór­ki na wydmie. Nie­któ­rzy znacz­nie, znacz­nie szyb­ciej, niż doro­śli. Tuż przed star­tem zauwa­ży­łam sto­ją­ce­go za mną ojca… Czytaj dalej
Poni­żej znaj­dzie­cie krót­ki repor­taż na temat mojej zmia­ny i roz­mo­wę na żywo w stu­diu Dzień dobry TVN. Choć cykl Odważ(e)ni jest dedy­ko­wa­ny odchu­dza­niu, a czas był moc­no ogra­ni­czo­ny, to myślę, że uda­ło mi się prze­my­cić w nim tro­chę moje­go podej­ścia do tema­tu – czy­li nie wal­ki ze sobą, a pra­cy dla sie­bie, dla wła­sne­go zdro­wia i dobre­go samo­po­czu­cia. Czytaj dalej
To był mój debiut na tra­sie 10km. Choć wszy­scy dooko­ła śmia­li się z moich obaw, bo w koń­cu mam za sobą pół­ma­ra­ton, to nie­słusz­nie. 10km to inny bieg. Bie­gnie się go szyb­ciej, momen­ta­mi do gra­nic wła­sny­ch moż­li­wo­ści. Jest cięż­ko. I mnie było dziś cięż­ko. W zasa­dzie to mam wra­że­nie, że wszyst­ko co mogło, poszło źle. Od momen­tu kie­dy się rano… Czytaj dalej

Motywacja

Kiedy burzę mury

21 kwietnia 2015
Przez ileś lat wie­le rze­czy było dla mnie nie­do­stęp­ny­ch. Zjeż­dżal­nie na base­na­ch, par­ki lino­we, bie­ga­nie, tenis, rower i cała masa inny­ch. Czę­ścio­wo – obiek­tyw­nie, po pro­stu nie dała­bym rady z nich korzy­stać. A czę­ścio­wo dla­te­go, że wstyd przed ewen­tu­al­nym ośmie­sze­niem się był sil­niej­szy. Jakoś w lutym w par­ku na Żoli­bo­rzu bie­głam spraw­dzian na 5km. Myśla­łam, że to on będzie głów­nym… Czytaj dalej
Reje­stru­jąc się na Bieg na Piąt­kę, towa­rzy­szą­cy 36. Mara­to­no­wi War­szaw­skie­mu napraw­dę nie pla­no­wa­łam tego, co mia­ło wyda­rzyć się póź­niej. Myśla­łam tak – nigdzie mi się nie spie­szy. Bie­gam sła­bo, ale po pro­stu chcę bie­gać. Nie­waż­ne co. Więc 2014r. – bieg na 5km. 2015r. – bie­gi na 10km. 2016r – pierw­szy pół­ma­ra­ton. I w koń­cu 2017r. – mara­ton, jeśli się uda.… Czytaj dalej
Już od śro­dy mia­łam żołą­dek na wyso­ko­ści gar­dła. Stres. Czy dam radę, czy nie zawio­dę, czy moja pra­ca przy­nie­sie efek­ty, czy znów nie znaj­dę się w pie­kle pt. to nie dla mnie, jestem za sła­ba? Czy powin­nam pró­bo­wać, czy zostać tam gdzie jestem, może rzu­cam się z moty­ką na księ­życ, a może za wcze­śnie na takie eks­tra­wa­gan­cje? Tysią­ce myśli. Jeden… Czytaj dalej


Doing things changes things.