Znów nie wyszło — jestem słaba...

13 listopada 2016 | 9 komentarzy


Sie­dzę i zja­dam kolej­ny kawa­łek piz­zy, potem popra­wię ser­ni­kiem. Mia­łam wiel­kie pla­ny, kon­kret­ne pomy­sły, dziś jestem w tym samym miej­scu, co mie­siąc, dwa, czy rok temu. Nigdzie. Nigdy. Może być rok 2008, ale rów­nie dobrze 2011. Może...
Czytaj dalej


Chcę schudnąć, ale JUŻ

6 listopada 2016 | 12 komentarzy


Chcę schud­nąć, prze­biec mara­ton, zmie­nić pra­cę, napra­wić zwią­zek, wpisz sobie tutaj co tyl­ko uwa­żasz, bo cho­dzi o to, że… no po pro­stu, chcesz speł­nić marze­nia, jak wszy­scy. Gorzej, jeśli chcesz już. Na jutro, naj­póź­niej na za tydzień...
Czytaj dalej


Czy to już?

30 października 2016 | 2 komentarze


Obu­dzi­łam się w środ­ku nocy prze­stra­szo­na. Byłam na wyso­ko­ści 3600m n.p.m., na któ­rej wcze­śniej, pomi­mo tra­dy­cyj­nych obja­wów zwią­za­nych z nagłym, tak dra­stycz­nym wzro­stem wyso­ko­ści, czu­łam się dobrze. Poziom tle­nu we krwi zazw...
Czytaj dalej


Nie dasz rady?

23 października 2016 | 9 komentarzy


Kil­ka mie­się­cy temu pod­czas kon­fe­ren­cji dla kobiet pro­wa­dzi­łam pre­zen­ta­cję na temat zmian. Przed nią odby­wał się panel dys­ku­syj­ny, w cza­sie któ­re­go zapro­szo­ne panie dzie­li­ły się swo­imi histo­ria­mi, głów­nie biz­ne­so­wy­mi –...
Czytaj dalej


Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale ni...

11 października 2016 | 8 komentarzy


Dzień przed Mara­to­nem War­szaw­skim poja­wi­łam się na tar­gach EXPO i kie­dy po kil­ku minu­tach błą­dze­nia dotar­łam do sto­iska moich kole­gów z Kingrunner’a, oczy zaszkli­ły mi się bar­dzo wyraź­nie. Miko­łaj zapy­tał, czy jestem cho­ra, a Jam...
Czytaj dalej


Twoje marzenia są bez sensu i ja C...

30 sierpnia 2016 | 2 komentarze


Od daw­na wie­rzę, że war­tość rze­czom i wyda­rze­niom nada­je­my my. Kie­dy zaczy­na­łam pra­cę i zaj­mo­wa­łam się m.in. pako­wa­niem teczek na kon­fe­ren­cję, co teo­re­tycz­nie nie było zaję­ciem wyma­ga­ją­cym szcze­gól­nej elo­kwen­cji, pomy­ś...
Czytaj dalej


Hej, przygodo!

24 lipca 2016 | 8 komentarzy


W 2012 roku spo­tka­łam na lot­ni­sku w Medio­la­nie mój uko­cha­ny zespół The Cure. Kie­dy już prze­tar­łam oczy jakieś 10 razy i uwie­rzy­łam, że to napraw­dę oni, zaczę­łam się zasta­na­wiać, co zro­bić z fak­tem, że oto sto­ją obok mnie ludzie, k...
Czytaj dalej


Odpocznij

17 lipca 2016 | 3 komentarze


Budzik dzwo­ni. Otwie­ram rano oczy, spraw­dzam, któ­ra godzi­na. Trze­ba wsta­wać. Mycie, her­ba­ta, ubie­ra­nie, face­bo­ok – ze ścia­ny wyni­ka, że z poło­wa zna­jo­mych wsta­ła wcze­śniej i już żyje, już zdo­by­wa świat, robi tre­ning albo die­te...
Czytaj dalej




Doing things changes things.