Jestem Ania i jem kompulsywnie: ep...

29 stycznia 2017 | 24 komentarze


Nie pamię­tam dokład­nie któ­ry to był dzień, pamię­tam tyl­ko, że począ­tek stycz­nia. I pamię­tam, że czu­łam się źle. Było mi kosz­mar­nie smut­no, wyglą­da­ło na to, że tra­cę kogoś bar­dzo waż­ne­go i nie do koń­ca wie­dzia­łam, co z tym zro­bić...
Czytaj dalej


Gruba na siłowni: co ludzie powied...

20 stycznia 2017 | 12 komentarzy


Gdy­bym pro­wa­dziła sta­ty­styki tema­tów, któ­re naj­czę­ściej poja­wiają się w wia­do­mo­ściach, któ­re dosta­ję, czy też na gru­pie moty­wa­cyj­nej, któ­rą pro­wa­dzę, kwe­stia tego co ludzie powie­dzą? była­by, z pew­no­ścią, w ści­słej czo­łówc...
Czytaj dalej


Chcę schudnąć, ale zrób to za mnie...

7 stycznia 2017 | 8 komentarzy


Piszę tego blo­ga od pra­wie dwóch lat. Pra­cuję nad sobą chy­ba od pię­ciu… a może będzie już sześć? Policz­my. Naj­pierw trzy lata tera­pii, póź­niej dwa lata zmie­nia­nia z suk­ce­sami, póź­niej rok pora­żek wago­wo-spor­to­wych, spo­wo­do­wa­nych...
Czytaj dalej


Te głupie postanowienia

31 grudnia 2016 | 4 komentarze


Kil­ka dni temu rzu­cił mi się w oczy tekst na temat posta­no­wień nowo­rocz­nych. Przy­znaję, że prze­brnę­łam tyl­ko przez frag­ment, bo choć sama nie prze­bie­ram w sło­wach to autor­ka epa­to­wała łaci­ną w spo­sób tak nachal­ny, że nie zdzier­ży...
Czytaj dalej


Idą święta: chcę jeść!

22 grudnia 2016 | 4 komentarze


Kil­ka lat temu jed­nak z bli­skich mi osób była na die­cie. Wyka­zy­wała się żela­zną, god­ną podzi­wu dys­cy­pliną, co zresz­tą nie umy­kało uwa­dze zna­jo­mych, współ­pra­cow­ni­ków i rodzi­ny. Waga spa­dała, a ta ślicz­na, nie­za­leż­nie zresz­tą...
Czytaj dalej


Chcę być szczupła — nie przeszkadz...

4 grudnia 2016 | 20 komentarzy


Rozu­mie­nie jest zbyt trud­ne, dla­tego więk­szość ludzi oce­nia – C. G. Jung Kie­dy na począt­ku roku napi­sa­łam tekst o tym, że nie war­to być oty­łym, uza­sad­nia­jąc to kon­kret­nymi argu­men­tami, któ­re z moje­go punk­tu widze­nia są wys...
Czytaj dalej


Nie bierz się w garść

19 listopada 2016 | 27 komentarzy


Jest rok 2003, czy 2004. Budzę się rano w miej­scu, w któ­rym nie chcę być. Sny były pięk­ne, 3 sekun­dy po obu­dze­niu docie­ra do mnie codzien­ność i łzy zaczy­na­ją pły­nąć po policz­kach. Muszę wstać i wyjść z domu, któ­ry trud­no nazwać domem. M...
Czytaj dalej


Znów nie wyszło — jestem słaba...

13 listopada 2016 | 9 komentarzy


Sie­dzę i zja­dam kolej­ny kawa­łek piz­zy, potem popra­wię ser­ni­kiem. Mia­łam wiel­kie pla­ny, kon­kret­ne pomy­sły, dziś jestem w tym samym miej­scu, co mie­siąc, dwa, czy rok temu. Nigdzie. Nigdy. Może być rok 2008, ale rów­nie dobrze 2011. Może...
Czytaj dalej




Doing things changes things.