Od 120kg do maratonu: czyli jak za...

3 stycznia 2016 | 9 komentarzy


Wyobra­że­nia zwy­kle wyglą­da­ją tak: bie­gnie­sz sobie przez pięk­ny park, czy las, świe­ci słoń­ce, śpie­wa­ją pta­ki, jesteś lekki/a, zwin­ny, oddy­cha­sz spo­koj­nie, trwa to godzi­nę, albo wię­cej, no jed­nym sło­wem: jest pięk­nie. Realia nato...
Czytaj dalej


Chciałabym, ale

29 listopada 2015 | 2 komentarze


Lubię pisać i lubię sło­wa. Sło­wa mają moc. Wypo­wia­da­my ich dzien­nie tysią­ce, zazwy­czaj za bar­dzo się nad tym nie zasta­na­wia­jąc. Ja mam teraz kil­ka taki­ch, któ­re zwra­ca­ją moją szcze­gól­ną uwa­gę. Teraz. Kie­dyś też o tym nie myśla­ła...
Czytaj dalej


Nie chciałam iść sama: Maraton War...

4 października 2015 | 25 komentarzy


Wła­śnie mija tydzień odkąd prze­kro­czy­łam metę Mara­to­nu War­szaw­skie­go. Przez cały ten czas pró­bo­wa­łam zna­leźć odpo­wied­nie sło­wa, aby to opi­sać. Już wiem, że nigdy nie znaj­dę....
Czytaj dalej


Wszystko się zmienia

7 września 2015 | Brak komentarzy


Mogła­bym powie­dzieć, że ten pół­ma­ra­ton nie ma w moim przy­pad­ku żad­nej histo­rii. Nie wal­czy­łam o czas, bie­głam na luzie i bez żad­ny­ch ocze­ki­wań. Celem było głów­nie spraw­dze­nie jak mój orga­ni­zm docho­dzi do sie­bie po cho­ro­bie, a...
Czytaj dalej


Droga czy cel?

17 sierpnia 2015 | 1 komentarz


W pod­sta­wów­ce zawsze przy­no­si­łam do domu świa­dec­two z czer­wo­nym paskiem, a z powo­du dosko­na­ły­ch wyni­ków w nauce nie koń­czy­łam dru­giej kla­sy. Zda­łam egza­min i od razu prze­nie­sio­no mnie do kla­sy trze­ciej. Wal­czy­łam do upa­dł...
Czytaj dalej


Granice

10 sierpnia 2015 | 8 komentarzy


Poni­żej może­cie prze­czy­tać mój wpis z face­bo­oka z 10. sierp­nia 2012. Jak wie­cie aktu­al­nie przy­go­to­wu­ję się do swo­je­go mara­toń­skie­go debiu­tu. Minę­ły dokład­nie 3 lata odkąd napi­sa­łam, że „z takim krę­go­słu­pem to się nie nabie­...
Czytaj dalej


Jak to zrobiłaś?

23 lipca 2015 | 2 komentarze


Uwa­ga, będzie ode­zwa! Dosta­ję dużo wia­do­mo­ści, sta­ram się każ­dą potrak­to­wać z nale­ży­tą uwa­gą i porząd­nie odpi­sać. Ale jest jed­no „ale”. Coraz wię­cej osób zada­je pyta­nie: jak to zro­bi­łaś? – jak­by ocze­ki­wa­ło, że opo­wiem o cudo...
Czytaj dalej


Motywacja

16 lipca 2015 | 6 komentarzy


Nie­co ponad 10lat temu wra­ca­łam z moim ówcze­snym chło­pa­kiem ze spa­ce­ru. Byłam wte­dy w trak­cie typo­we­go odchu­dza­nia — licze­nie kalo­rii, kato­wa­nie się wska­za­nia­mi wagi. Na tam­ten moment było to minus 18kg. Pamię­tam, że kie­dy tak...
Czytaj dalej




Doing things changes things.