Jestem Ania i jem kompulsywnie: ep...

29 stycznia 2017 | 24 komentarze


Nie pamię­tam dokład­nie któ­ry to był dzień, pamię­tam tyl­ko, że począ­tek stycz­nia. I pamię­tam, że czu­łam się źle. Było mi kosz­mar­nie smut­no, wyglą­da­ło na to, że tra­cę kogoś bar­dzo waż­ne­go i nie do koń­ca wie­dzia­łam, co z tym zro­bić...
Czytaj dalej


Znów nie wyszło — jestem słaba...

13 listopada 2016 | 9 komentarzy


Sie­dzę i zja­dam kolej­ny kawa­łek piz­zy, potem popra­wię ser­ni­kiem. Mia­łam wiel­kie pla­ny, kon­kret­ne pomy­sły, dziś jestem w tym samym miej­scu, co mie­siąc, dwa, czy rok temu. Nigdzie. Nigdy. Może być rok 2008, ale rów­nie dobrze 2011. Może...
Czytaj dalej


Ratunku, pomocy, jedzenie!

16 października 2016 | 2 komentarze


Leni­wa sobo­ta. Leżę, tro­chę w posta­ci prze­zię­bio­ne­go warzy­wa, na kana­pie przed tele­wi­zo­rem, co nie zda­rza mi się zbyt czę­sto. Prze­rzu­cam kana­ły nie szu­ka­jąc nicze­go spe­cjal­ne­go, bo i tak mój mózg dziś nie ogar­nie zbyt wie­le ...
Czytaj dalej


Ucieczki

21 marca 2016 | 15 komentarzy


Chło­pa­ki z forum poświę­co­ne­go zespo­ło­wi The Cure, któ­ry uwiel­biam, przy­po­mnie­li mi dziś, że mija wła­śnie 8 lat od cza­su pew­ne­go ich kon­cer­tu w Lon­dy­nie. Kon­cert odbył się 20.03.2008, a ja poje­cha­łam tam wte­dy, żeby uciec....
Czytaj dalej


Budzik

6 marca 2016 | 8 komentarzy


Kil­ka lat temu sie­dzia­łam na zaję­cia­ch w gru­pie osób cier­pią­cy­ch, podob­nie jak ja, na kom­pul­syw­ne jedze­nie, a tera­peu­ta kazał nam opo­wie­dzieć o takim jedze­niu, któ­re­mu zupeł­nie nie jeste­śmy w sta­nie się oprzeć. Któ­re spra­wia...
Czytaj dalej


Chcę czuć

13 lutego 2016 | 1 komentarz


Zło­ść  ma ostat­ni­mi cza­sy kiep­ską pra­sę. Nie moż­na się porząd­nie wku­rzyć, bo zaraz ktoś  powie, że się nie­po­trzeb­nie besz­ta­my, że trze­ba na spo­koj­nie, deli­kat­nie ze sobą, że nie tędy dro­ga i tak dalej i tak dalej. No wię...
Czytaj dalej


Boję się

1 lutego 2016 | 8 komentarzy


Kie­dy w domu zro­bi­ło się pusto i nie mogłam już całej swo­jej uwa­gi, ener­gii i miło­ści poświę­cić na opie­kę nad moim cho­rym przy­ja­cie­lem, a kon­tu­zja wyłą­czy­ła mnie z tre­nin­gów, nagle znów poczu­łam to zna­jo­me ssa­nie w żołąd­ku i c...
Czytaj dalej


Poniedziałek: Czemu jesz? cz. ...

22 listopada 2015 | 2 komentarze


Piz­ze, ciast­ka, dese­ry cze­ko­la­do­we, bita śmie­ta­na, cze­ko­la­da, fryt­ki, tor­ty… wszyst­ko to zaprzą­ta­ło moją gło­wę przez ostat­ni mie­siąc lub wię­cej. Rze­czy, za któ­ry­mi nor­mal­nie nawet za bar­dzo nie prze­pa­dam, nagle sta­ły się...
Czytaj dalej




Doing things changes things.