Profesor serca i rozsądku: Półmara...

3 kwietnia 2017 | 12 komentarzy


Nie do wia­ry, że znów mi się to zda­rza. Budzę się rano z cięż­kim ser­cem, nadal nie wiem co robić, ale auto­ma­tycz­nie zakła­dam swo­je ulu­bio­ne ciu­chy do bie­ga­nia, skar­pet­ki, na koniec buty. Do ple­ca­ka paku­ję ubra­nia na zmia­nę i wych...
Czytaj dalej


Daleko od domu: poza strefą komfor...

11 grudnia 2016 | 2 komentarze


Wyda­wało mi się, że wszyst­ko jest w porząd­ku, tre­ning jak tre­ning, dzień jak co dzień, wpi­suję w Gar­mina i idę. Tyl­ko jakoś nie mogłam się zebrać, ubra­nia tajem­ni­czo zni­kały, zega­rek nie chciał zadzia­łać, nie mogłam wgrać do nie­go tre­...
Czytaj dalej


Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale ni...

11 października 2016 | 8 komentarzy


Dzień przed Mara­to­nem War­szaw­skim poja­wi­łam się na tar­ga­ch EXPO i kie­dy po kil­ku minu­ta­ch błą­dze­nia dotar­łam do sto­iska moich kole­gów z Kingrunner’a, oczy zaszkli­ły mi się bar­dzo wyraź­nie. Miko­łaj zapy­tał, czy jestem cho­ra, a J...
Czytaj dalej


Twoje marzenia są bez sensu i ja C...

30 sierpnia 2016 | 2 komentarze


Od daw­na wie­rzę, że war­to­ść rze­czom i wyda­rze­niom nada­je­my my. Kie­dy zaczy­na­łam pra­cę i zaj­mo­wa­łam się m.in. pako­wa­niem teczek na kon­fe­ren­cję, co teo­re­tycz­nie nie było zaję­ciem wyma­ga­ją­cym szcze­gól­nej elo­kwen­cji, pomy­...
Czytaj dalej


Jeśli straciłeś wiarę w ludzi – id...

10 maja 2016 | 6 komentarzy


Sta­łam tam, w tłu­mie 10.000 ludzi przed któ­ry­mi do poko­na­nia była 10-kilo­me­tro­wa tra­sa. Z dru­giej stro­ny uli­cy znaj­do­wa­ło się czo­ło mara­to­nu. Ruszy­li­śmy bijąc bra­wo mara­toń­czy­kom i przy­bi­ja­jąc sobie piąt­ki. Naj­pięk­niej­...
Czytaj dalej


Tak po prostu jest z miłością

13 kwietnia 2016 | 4 komentarze


Pod koniec sobot­nie­go spo­tka­nia w rama­ch bie­go­wy­ch inspi­ra­cji maga­zy­nu Bie­ga­nie z sali padło pyta­nie: a dla­cze­go aku­rat bie­ga­nie? Nigdy dotąd się nad tym nie zasta­na­wia­łam. Odpo­wie­dzia­łam, zgod­nie z praw­dą, że nie wiem. Że...
Czytaj dalej


Od 120kg do maratonu: czyli jak za...

3 stycznia 2016 | 9 komentarzy


Wyobra­że­nia zwy­kle wyglą­da­ją tak: bie­gnie­sz sobie przez pięk­ny park, czy las, świe­ci słoń­ce, śpie­wa­ją pta­ki, jesteś lekki/a, zwin­ny, oddy­cha­sz spo­koj­nie, trwa to godzi­nę, albo wię­cej, no jed­nym sło­wem: jest pięk­nie. Realia nato...
Czytaj dalej


Nie chciałam iść sama: Maraton War...

4 października 2015 | 25 komentarzy


Wła­śnie mija tydzień odkąd prze­kro­czy­łam metę Mara­to­nu War­szaw­skie­go. Przez cały ten czas pró­bo­wa­łam zna­leźć odpo­wied­nie sło­wa, aby to opi­sać. Już wiem, że nigdy nie znaj­dę....
Czytaj dalej




Doing things changes things.