Każ­dy z nas miał takie chwi­le, kie­dy życie my wybla­kło. Stra­ciło bar­wy, sens i nie chciał dalej pró­bo­wać. Nasze doświad­cze­nia, pro­blemy i wyzwa­nia są róż­ne, tak jak róż­ni jeste­śmy my. Róż­nie teraz mówi się o ludzia­ch — czło­wie­czeń­stwo cza­sem nie brzmi już dum­nie, świat zawo­dzi, my zawo­dzimy. Ale kie­dy na jed­nym z milio­na blo­gów, moim, pada pyta­nie o to, co może­my zro­bić, kie­dy życie blak­nie, powsta­je swo­ista ency­klo­pe­dia dobra. Od czer­wo­nych paznok­ci, przez przy­tu­la­nie, po odda­wa­nie krwi i goto­wość do bycia daw­cą komó­rek macie­rzy­stych.

Nie musi­cie czy­tać jej za jed­nym razem – nie do tego prze­cież słu­ży ency­klo­pe­dia. Ale jeśli któ­re­goś dnia zabrak­nie Wam wia­ry w ludzi, przy­po­mnij­cie sobie o tym wpi­sie i zaj­rzyj­cie. To praw­dziwe wypo­wie­dzi. Nie są edy­to­wane, ulep­szane, wymy­ślane. Pro­sto z Waszy­ch pięk­nych serc!

A jeśli jesz­cze Was tam nie ma… zaj­rzyj­cie na www.dkms.pl/dajczerwone, by spraw­dzić, czy może­cie zostać daw­cą komó­rek macie­rzy­stych. To NIC nie kosz­tuje. Nigdy nie wie­cie, co cze­ka Was jutro. Gdzieś na świe­cie być może ktoś cze­ka na tę wia­do­mość. Wyobra­ża­cie sobie to uczu­cie – URATOWAĆ CZYJEŚ ŻYCIE?

CO ZROBIĆ, KIEDY ŻYCIE BLAKNIE?

Dla mnie biel jest zawsze kolo­rem wyj­ścio­wym. I moż­na wszyst­ko zro­bić, zdzia­łać i mieć mnó­stwo faj­nych pomy­słów”

Cza­sem wystar­czy dać komuś nadzie­ję i uśmie­ch, wspar­cie, nie­wielką pomoc. Cza­sem potrzeb­na jest wiel­ka pomoc-krew, szpik, organ. Ale w tym wszyst­kim cho­dzi o to, żeby coś dać od sie­bie. Bo dobro zawsze wra­ca i nigdy nie wia­domo kie­dy to ja lub ktoś z bli­skiego mi oto­cze­nia będzie potrze­bo­wał wspar­cia (cza­sem obce­go czło­wieka). Okres świą­teczny i przed­świą­teczny to chy­ba ten czas, kie­dy wszy­scy bar­dziej o tym myśli­my. A poma­gać moż­na przez cały rok.”

Miło­ść, dużo miło­ści i bli­skich nam osób 🙂 wte­dy świat jest pięk­niej­szy i nie taki sza­ry jak­by mogło się wyda­wać <3”

Cza­sem wystar­czy po pro­stu z kimś poroz­ma­wiać i zwy­czaj­nie przy­tu­lić:)”

Wiem z doświad­czeń w mojej pra­cy zawo­do­wej jak bar­dzo blak­nie życie inny­ch — cho­roba … zja­wia się nagle , pod­stęp­nie i nisz­czy nasze pla­ny i życie… cza­sami może­my pomóc odda­jąc czę­ść sie­bie– krew, gdy żyje­my i orga­ny po śmier­ci. Nam nie będą już potrzeb­ne a mogą ura­to­wać życie nawet kil­ku oso­bom”

Szu­kam wte­dy w sobie i oto­cze­niu pozy­tyw­nych myśli i emo­cji któ­re poukła­dają mój świat:)”

Jeśli stra­ci się bli­ską oso­bę lub zdro­wie życie tra­ci bar­wy. Dla­tego lepiej korzy­stać z życia dopó­ki jest na to czas :-)”

Dawa­nie sie­bie dosłow­nie i w prze­no­śni to super spra­wa, to nas ubo­ga­ca”

Cza­sem może­my tyl­ko i aż być…”

Ja przy­tu­lam się do cór­ki”

Dać coś od sie­bie.”

Czer­wień. Krew. Życie.”

Być”

#daj”

Mój świat nie wybla­kł a zga­sł na jakaś chwi­le 6 lat temu dokład­nie 12 grud­nia. Wte­dy ode­szła moja mama. Nie był bia­ły był czar­ny wszyst­ko nawet cho­inkę w tym kolo­rze widział­bym naj­chęt­niej. To był strasz­ny czas dzia­ła­łam jak auto­mat mój naj­uko­chań­szy syn nie­stety tez to odczuł … Ja no cóż… zaże­ra­łam smut­ki poma­łu zapa­da­łam się… To trwa­ło z 2,5 roku. z dnia na dzień było lżej ale tzw. “dzia­ła­nia nie­po­żą­dane ” pozo­stały już nie mówię nawet o wadze bo wagę zwa­lam na wszyst­ko, wszyst­kich tyl­ko nie na sie­bie … A to wyłącz­nie moja mier­na zasłu­ga . Ale nie o tym.… W tym sztucz­nym zabar­wia­niu cały kolor sta­ra­łam się wlać a naj­bliż­szych ja poru­szam się nadal w kolo­ry­styce sza­ro buro czar­nej … nie wiem czy z powo­du ukry­cia kg czy to jest to dzia­ła­nie nie­po­żą­dane … ale wiem jed­no (nie byłam na tera­pii choć dziś widzę, że pew­nie by się przy­dała )… muszę się przy­tu­lić i to dzię­ki pani , Pani Aniu ale tez w dobrym momen­cie tra­fi­łam na panią bo już jestem na to goto­wa.
Ps. W świe­cie bez barw pozy­tyw­nie nasta­wieni ludzie dzia­łają wyłącz­nie … na ner­wy…
Cału­je Was dziew­częta. Mam ocho­tę kupić czer­wona bluz­kę !!!”

Krew… nie mogę… jestem za to w bazie poten­cjal­nych daw­ców. Jak będę mogła to pomo­gę ”

Kochać, kochać pomi­mo wszyst­ko, jak jest źle i dobrze. Wspie­rać, poma­gać. To prze­ży­cia oso­bi­ste. Zawsze chcia­łam odda­wać krew, szpik, a przez cho­roby nie mogę, więc jestem w inny spo­sób.”

Pomóż­my innym żeby nie wybla­kł… Bo my swój poko­lo­ro­wać może­my, a wie­lu ludzi obok nie ma tej moż­li­wo­ści.”

Dzie­le­nie się z inny­mi tym co się ma. Dobre uczyn­ki. Nie patrze­nie co tam mają w swo­im koszycz­ku inni.”

Oddać krew , szpik a po śmier­ci i orga­ny”

Za 10 dni idę dać czer­wo­ne.”

Dawać sie­bie w posta­ci wspar­cia, empa­tii. Jak jest potrze­ba to oddać szpik( aku­rat jestem w bazie daw­ców), krew. Pra­cuję jako pie­lę­gniarka i wiem jak cza­sami bar­dzo jest ona potrzeb­na. Są okre­sy gdzie jest zwięk­szona wypad­ko­wość komu­ni­ka­cyjna i wte­dy naj­bar­dziej bra­kuje wszyst­kich pre­pa­ra­tów krwio­po­chod­nych. Nie bądź­my “chy­trzy”. Nas to nic nie kosz­tuje, a dla potrze­bu­ją­cych może zna­czyć bar­dzo wie­le. Nawet prze­ży­cie.”

Paznok­cie –czer­wone koniecz­nie”

Tak. Takie teo­re­tycz­nie nie­po­zorne dzia­ła­nia cza­sem dają wiel­ki efekt… :)”

Podzie­lić się tym co w nas naj­cen­niej­sze czer­wo­nym pły­nem ”

Przy­tu­la­nie, bie­ga­nie, roz­ma­wia­nie. Ewen­tu­al­nie CZEKOLADA ”

#daj­czer­wone — poda­ruj komuś szan­sę na życie.”

A KIEDY JUŻ WIADOMO, ŻE CHODZI O CZERWONE?

Jestem w bazie od ponad roku. Nie­stety ane­mia nie pozwa­la mi odda­wać krwi a też chęt­nie się dzie­li­łam.”

Mój gene­tyczny bliź­niaku gdzie­kol­wiek jesteś jak­byś potrze­bo­wał pomo­cy, to jestem, więc może­sz na mnie liczyć jak­by co:) Zare­je­stro­wana w RCKIK kil­ka lat temu.”

Jestem już daw­no zare­je­stro­wana ‚jestem też hono­ro­wym daw­cą krwi. Odda­ję pra­wie co mie­siąc płyt­ki i moż­li­wość pomo­cy w tak pro­sty spo­sób daje mi ogrom­ną rado­ści.”

Ja jestem od nie­ca­łego roku w bazie i w każ­dej chwi­li chęt­nie podzie­lę się czer­wo­nym”

Już od daw­na cze­kam na ten tele­fon, któ­ry powie mi, że mogę ura­to­wać komuś życie. Jestem cie­kawa mojej pierw­szej reak­cji. Wiel­ka to odpo­wie­dzial­no­ść.”

A ja nie mogę , nato­miast mój syn już odda­wał. Pięk­na akcja”

Jeste­śmy w DKMS , ze sta­rusz­kiem od dobry­ch kil­ku lat. Super ini­cja­tywa Ania”

Też jestem od kil­ku lat zare­je­stro­wana:-) wciąż cze­kam, żeby komuś pomóc.”

Zgła­szam, że jestem w bazie od 2 lat, cały czas cze­kam na tele­fon”

Jestem w bazie pew­nie z 5–6 lat. Kie­dyś poda­ruję mój zaje­biasz­czy kawa­łek sie­bie jak tyl­ko ktoś będzie potrze­bo­wał.”

Ja już spraw­dza­łam to oko­ło 2 lata temu, nie­stety moje bmi na to nie pozwa­la, ale wie­rze ze kie­dyś będę mogła.”

Też jestem zare­je­stro­wa­nym poten­cjal­nym daw­cą szpi­ku. I krew od 20 lat odda­ję.”

Jestem zare­je­stro­wana w bazie od 4lat:)”

Pew­nie że już jestem”

Jestem w DKMS i cze­kam na bliź­niaka juz kil­ka lat..”

Też jestem ale nie pamię­tam jak dłu­go.”

Bycie w bazie to oczy­wi­sta oczy­wi­sto­ść”

Jestem w bazie od ok 6 lat. Mam nadzie­ję ze kie­dyś uda mi się komuś pomóc krwi nie mogę odda­wać, więc może cho­ciaż w ten spo­sób pomo­gę:)”

Jestem w bazie od co naj­mniej 6 lat i napraw­dę cze­kam na kogoś komu mogła­bym pomoc w ten spo­sób, to musi być nie­sa­mo­wite uczu­cie”

Ja rów­nież jestem w bazie od pra­wie roku i cze­kam.”

Od niedawna…ale jestem.”

Jestem z Was dum­na”

I ja tez jestem w DKMS zare­je­stro­wana od 6 lat. I tez cze­kam na tele­fon. Ale jak jesz­cze nie dzwo­ni, to może mój bliź­niak jest zdro­wy. Ale trze­ba o tym mówić i nagła­śniać jak Ania, mi rela­tyw­nie na świe­cie jest nas mało.”

Też jestem!”

Super spra­wa, cho­ciaż nie­stety nie każ­dy może być daw­cą.”

Jestem w bazie zare­je­stro­wana kil­ka lat.”

Jeste­ście cudow­ne… odważ­ne i peł­ne dobro­ci.”

Kocha­ni, mój mąż wczo­raj się zare­je­stro­wał i może zostać daw­cą, może ura­to­wać komuś życie:) Nawet nie musia­łam go nama­wiać tyl­ko wyja­śni­łam mu jak to wyglą­da wszyst­ko (cały dzień wczo­raj o tym czy­ta­łam, bo też mia­łam zni­kome poję­cie), jestem strasz­nie wzru­szona i bar­dzo z nie­go dum­na Pamię­tajmy, ze życie pła­ta nam cza­sem figle i pew­nego dnia to my może­my potrze­bo­wać tej krwi:( wiec poma­gajmy, reje­strujmy się, to nic nie kosz­tu­je”

JESTEŚCIE PIĘKNI.

DZIĘKUJĘ.

www.dkms.pl/dajczerwone